Plebiscyt Człowiek Roku KRONO 2020: W Lubuskiem nie brakuje ludzi wielkiego serca!

Materiał informacyjny SWISS KRONO
Nagrodę Człowieka Roku wybiera Kapituła powołana przez organizatorów, „Gazetę Lubuską” i spółkę SWISS KRONO. Laureat otrzymuje dyplom oraz honorową statuetkę przedstawiającą dumnego drwala – symbol mocy i odwagi. Archiwum SWISS KRONO
2015 roku SWISS KRONO po raz pierwszy połączyło siły z „Gazetą Lubuską”, by wspólnie wybrać Człowieka Roku KRONO. To już zatem sześć lat, kiedy wraz z żarską firmą wybieramy wyróżniających się Lubuszan – ludzi nadprzeciętnych, szlachetnych, którzy działają na rzecz innych i chcą, by innym żyło się lepiej, nie czerpiąc przy tym żadnych korzyści.

Początkowo żarska firma prowadziła swój konkurs – Człowiek KRONO promujący ludzi niezwykłych, natomiast „Gazeta Lubuska” wybierała Lubuszanina Roku, czyli osobę wyjątkową, czyniącą dobro dla innych osób, a nawet dla całych grup społecznych, miejscowości, gmin czy regionu.

Nie ma się zatem co dziwić, że doszło do połączenia sił w tak zaszczytnym projekcie, w którym dziś nasza redakcja wspólnie ze SWISS KRONO nagradza ludzi szlachetnych, zaangażowanych w sprawy społeczno-kulturowe i na głos dziękuje im za to, co robią.

– Równo dekadę temu stworzyliśmy ideę konkursu Człowiek Roku KRONO. W 2015 roku połączyliśmy siły i projekt ten rozwijamy wspólnie z „Gazetą Lubuską”, ale od samego początku cel był ten sam – wyszukać wśród nas osób, które są dla nas drogowskazem, które w tym zagubionym i czasami trudnym świecie ciągle pielęgnują wartości ważne i uniwersalne. Pierwszym laureatem w 2011 był Greg Alan Hancock, w kolejnych latach byli to m.in. samorządowcy, społecznicy, przedsiębiorcy. Dziś lista ta obejmuje już 10 nazwisk, ale zawsze były to osoby szczególne – mówił podczas tegorocznej gali wieńczącej plebiscyt Maciej Karnicki, prezes żarskiej firmy SWISS KRONO.

Jak co roku konkursowy werdykt wydała Kapituła, która została dobrana w ten sposób, by jej wybory i decyzje były jak najbardziej obiektywne.

W gronie jury tegorocznej edycji plebiscytu znaleźli się: Anna Czekirda, doktor nauk ekonomicznych, rektor Wyższej Szkoły Biznesu w Gorzowie Wlkp.; Krzysztof Lisowski, doktor socjologii z Uniwersytetu Zielonogórskiego; ks. Andrzej Draguła, doktor hab. teologii, prof. Uniwersytetu Szczecińskiego; Maciej Karnicki, prezes zarządu w firmie SWISS KRONO sp. z o. o.; dr Jędrzej Kasprzak, prokurent w firmie SWISS KRONO sp. z o.o.; Grzegorz Widenka, prezes Polska Press Grupy oddział w Zielonej Górze; Szymon Kozica, redaktor naczelny „Gazety Lubuskiej”; Karolina Antczak-Gnutek, dyrektor biura z Gorzowskiego Związku Sportu Niepełnosprawnych START.

Na przekór pandemii

Pandemia koronawirusa pokrzyżowała plany wielu ludziom. Na szczęście nie zatrzymała fali dobra i kreatywności wśród Lubuszan. Do tegorocznej edycji konkursu zgłoszono aż 105 ponadprzeciętnych ludzi, spośród których wyłoniono tego jedynego.

– Myśleliśmy, że w tym roku będzie problem ze zgłoszeniami. Pandemia odcisnęła bowiem piętno na wszystkich dziedzinach życia. Inicjatywy społeczno-kulturalne wyraźnie spowolniły, jeśli nie zamarły. Na szczęście, ku naszemu zaskoczeniu, ilość kandydatur była naprawdę spora – mówi Grzegorz Widenka, prezes Oddziału Polska Press w Zielonej Górze i kontynuuje:

– Pandemia objawiła nam nowych, wspaniałych i szlachetnych ludzi. To zresztą świetnie dostrzegł nasz wieloletni partner, SWISS KRONO, organizując tegoroczny Koncert Noworoczny pt. „Niech kwitnie nadzieja w nas”. To muzyczne wydarzenie było ukłonem w stronę pracowników służby zdrowia, którzy w dobie pandemii stali na pierwszej linii w walce z COVID-19 i z poświęceniem angażowali się w zapewnienie nam bezpieczeństwa – podkreśla prezes zielonogórskiego Oddziału Polska Press i dodaje:

– W tegorocznej edycji Człowieka Roku KRONO było wiele kandydatur reprezentujących szeroko rozumianą służbę zdrowia. Były to postacie wybitne, a ich postawy często heroiczne. Nie chcieliśmy więc poprzestać na wyborze tylko jednej osoby z tego grona, bo przecież każda z nich zasługiwała na podziękowania i wdzięczność. Dlatego też SWISS KRONO zaproponowało, aby wspomniany Koncert Noworoczny był dedykowany właśnie wszystkim pracownikom służby zdrowia, którzy od początku trwania pandemii niezłomnie walczą o nasze życie. Można powiedzieć, że to nasi Ludzie Roku.

– Od wielu lat z dużą satysfakcją śledzimy jak wiele wspaniałych postaw prezentują mieszkańcy naszego regionu. Trudno odnieść mi się do sytuacji i porównań z innymi województwami, ale Lubuskie z pewnością obfituje w nieprzeciętne osobowości– myślę, że może to napawać optymizmem – mimo tak trudnych i dynamicznych czasów, ciągle jeszcze jest bardzo wiele osób, które mogą być dla nas przykładem do naśladowania – zaznacza prezes żarskiej firmy SWISS KRONO.

Wybór - jak co roku - nie był łatwy. Ale za to jednogłośny!

Jak spośród tak licznego grona wspaniałych ludzi udało się wybrać zwycięzcę plebiscytu?

– Tradycyjnie już wybór był bardzo trudny. Właściwie od zawsze w czasie obrad Kapituły musimy wybierać z ogromnej rzeszy niezwykłych osobowości: od społeczników, ludzi ogromnego serca i poświęcenia, poprzez wybitnych lekarzy, pasjonatów historii, kultury, sportowców etc. Na szczęście w jury pracują bardzo doświadczone, a jednocześnie wrażliwe osoby – to pozwala na dobrą wymianę argumentów i mimo wszystko sprawne wybranie, naszym zdaniem, najlepszych kandydatów – podkreśla Maciej Karnicki.

– Mieliśmy wielu bardzo dobrych kandydatów, więc wybór Kapituły znów wiązał się z bólem, że trzeba postawić na tego jednego, a nie np. na dwóch czy trzech. W tym sensie decyzja była niezwykle trudna. Mimo to – w pełnym kompromisie i ku zadowoleniu wszystkich członków jury – udało się wyłonić zwycięzcę – podsumowuje Grzegorz Widenka.

Regionalista, który wskrzesił naszą historię

Jak wspomnieliśmy, Człowiek Roku KRONO to osoba ponadprzeciętna, która często poświęca swój prywatny czas po to, by działać na rzecz innych. Nieistotnym jest, czy podejmowane przez nią działania podyktowane są chęcią niesienia pomocy jednej osobie, czy społeczności lokalnej lub regionalnej. Ważne jest to, że robi to dlatego, by komuś, tak po prostu, żyło się lepiej.

Taki z pewnością jest zwycięzca tegorocznej edycji plebiscytu Jarosław Skorulski, historyk, który wypromował dawną wieś Zatonie (dziś jest to część Zielonej Góry). Pan Jarosław nie tylko „objawił” Lubuszanom piękno i dostojeństwo tego miejsca, ale przede wszystkim udowodnił, jak ważne jest nasze dziedzictwo kulturowe.

– W naszym regionie jest mnóstwo ciekawych, historycznych obiektów, ale niestety w wielu przypadkach nie udaje się i pewnie już nigdy nie uda przywrócić im dawnego blasku. Na szczęście dzięki wysiłkowi i uporowi pana Jarosława Lubuskie wzbogaciło się o miejsce, które jest dziś chętnie odwiedzane przez gości nie tylko z naszego województwa, ale i z dalszych zakątków Polski – podkreśla Grzegorz Widenka.

– Teraz wszyscy zielonogórzanie doceniają to miejsce, bo przecież brakowało nam zakątka związanego z historią dworską i rodami arystokratycznymi – mówił po zakończonej gali Jarosław Skorulski.

– Każdy z nas choć przez chwilę chce się poczuć jak książę czy księżniczka, usiąść w oranżerii, która niegdyś cieszyła tylko mieszkańców tego pałacu, a dziś może cieszyć wszystkich – dodał z uśmiechem główny laureat plebiscytu.

Jak zapewnia Jarosław Skorulski, wkrótce na terenie Parku Książęcego Zatonie pojawi się więcej obiektów użytkowych, jak ławki i kosze na śmieci. Dalsze plany związane z pałacem są bardziej spektakularne.

– Krzysztof Kaliszuk, wiceprezydent Zielonej Góry, obiecał, że na pewno pałac będzie zadaszony szklanym dachem, który pozwoli na organizacje imprez w sercu ruin – mówił Jarosław Skorulski.

– Już od kilku lat organizujemy tu koncerty kameralne, ale zawsze jest nutka niepewności: będzie padać, czy nie? Z pewnością zadaszenie pozwoli na łatwiejszą organizację tego typu imprez kulturalnych. Mamy również pomysł na to, aby architektura parkowa, która niegdyś tu była, z powrotem zawitała do Zatonia – dodał główny laureat.

Młodzi, zdolni i pełni pasji

Poza wyłonieniem zwycięzcy, jury przyznało jeszcze dwa wyróżnienia. Otrzymali je Michał Kopiec, który w swoim programie „I co dalej?” pokazuje innym niepełnosprawnym, jak sobie radzić na wózku inwalidzkim oraz Piotr Marczenia, który z powodzeniem rekonstruuje poniemiecki cmentarz we wsi Podła Góra.

Michał nie mógł uczestniczyć w gali, dlatego dyplom odebrała jego mama, Violetta Kopiec.

– Jestem bardzo dumna z syna. Cieszę się, że znalazł sobie dziedzinę, w której może się spełniać i pomagać innym.

– To naprawdę piękne wyróżnienie, które pokazuje, że moja misja ma sens – napisał na swoim fanpage’u Michał.

– Mam zamiar nadal się rozwijać i działać na pełnych obrotach, żeby materiały, jakie robię, były jeszcze lepsze!

Drugi wyróżniony w plebiscycie, Piotr Marczenia, swój dyplom odebrał osobiście z rąk dr Anny Czekirdy, rektora Wyższej Szkoły Biznesu w Gorzowie Wlkp .

– Pomysł na renowację cmentarza w Podłej Górze wziął się z wrażliwości serca – mówił Piotr po zakończonej gali.

– Nie zgadzałem się na to, by miejsce pochówku kilkunastu pokoleń mieszkańców mojej wsi niszczało. Pewnego dnia po prostu wziąłem sekator, poszedłem na stary cmentarz i zacząłem wycinać krzaki. To była spontaniczna akcja! Potem zacząłem podnosić przewrócone nagrobki i wykopywać potłuczone tablice. Tak się właśnie zaczęło – dodał charyzmatyczny osiemnastolatek.

Jedyny taki plebiscyt

– Warto i trzeba pokazywać ludzi szlachetnych, pracowitych, oddanych jakiejś idei. To sygnał i przypomnienie dla nas wszystkich, że każdego dnia możemy pomóc drugiemu człowiekowi, zadbać o naszą okolicę, pielęgnować historię i tradycję. Każdy z nas może stać się bohaterem, nawet jeśli nie oznacza to bycia każdego dnia na pierwszych stronach gazet. Dlatego właśnie warto organizować plebiscyt Człowiek Roku KRONO – mówił po zakończonej gali Maciej Karnicki.

– Mam odczucie, że gdyby nie ten plebiscyt, to wiele wspaniałych osób i ich dokonań nie zostałoby docenionych. Przy czym nie chodzi tylko o to, by docenić tę jedną osobę, ale by wskazać wszystkich kandydatów jako ważny przykład dla innych – przykład szlachetnej postawy, bezinteresownego zaangażowania ukierunkowanego na drugiego człowieka. W mojej ocenie to ważna misja naszych mediów, którą chciałbym nadal pielęgnować i rozwijać w ramach tego plebiscytu – pokreślił Grzegorz Widenka.

Dodaj ogłoszenie