Wodne cmentarzysko samochodów w Lutynce! Tu od kilkunastu lat spoczywają wraki!

Małgorzata Trzcionkowska
Małgorzata Trzcionkowska
Z tego stawu niedawno wyciągnięto citroena. Drugi, znaleziony przez Marcela Korkusia pozostał w wodzie. Nie można rozróżnić jego koloru, ani marki Małgorzata Trzcionkowska
W maju 2021 Marcel Korkuś, utytułowany płetwonurek z Żar znalazł dwa auta zatopione w jednym ze stawów w Lutynce koło Wymiarek. W drugim były fragmenty dwóch bankomatów i materiały wybuchowe. Ze stawu w pobliskim Drozdowie wyłowił aż pięć samochodów. To nie jedyne, tajemnicze znaleziska w okolicach.

W listopadzie 2008 ze stawu w Lutynce wydobyto aż pięć samochodów (o sprawie pisaliśmy w "Gazecie Lubuskiej"). Były to dwa vany, dwie "beemki" i passat. Miesiąc wcześniej wyłowiono golfa III i "beemkę". Ludzie wówczas mówili, że aut na dnie jest więcej, a winna temu jest tajemnicza "szajka".

Kolejne znaleziska w Lutynce po latach

W maju 2021 kolejne wraki w stawie znalazł Marcel Korkuś, płetwonurek z Żar, dwukrotny rekordzista Guinnessa w nurkowaniu wysokogórskim, odkrywca najwyżej położonego jeziora na świecie - Cazadero (5990 m n.p.m.).
- Nurkowałem na tych akwenach po raz pierwszy - opowiedział nam. - Testowałem innowacyjny sonar. To najnowszy sprzęt tego typu, dostępny na świecie i w Polsce. Będzie służył do lokalizacji pod wodą zatopionych przedmiotów oraz prowadzenia badań batymetrycznych, a także do poszukiwania ofiar utonięć. Z ciekawości chciałem sprawdzić te zbiorniki, ponieważ nigdy wcześniej w nich jeszcze nie nurkowałem.
Okazało się, że w dwóch stawach w Lutynce były dwa zatopione auta oraz szczątki bankomatów i materiałów wybuchowych. Czerwony citroen został wydobyty. Ustalono, że został skradziony taksówkarzowi z Żagania, w 2019 roku. Drugi nadal spoczywa pod wodą.
Kilka dni później w pobliskim Drozdowie płetwonurek wydobył na brzeg aż 5 wraków.

Co się dzieje w Lutynce?

Chociaż znaleziska znad stawów w Lutynce w gminie Wymiarki zostały już zabrane przez policję, to wybrałam się tam, żeby sprawdzić, gdzie jest okryty złą sławą staw. Okazało się, że dotarcie do niego wcale nie jest proste. Mieści się głęboko w lesie, a dotrzeć można tam jedynie samochodem terenowym. Człowiek z zewnątrz, który nie zna tych miejsc, nie ma szans odnaleźć akwenu, nie zakopując się w błotnych koleinach.
Miejscowi niechętnie mówią o sprawie i nie zgadzają się na podanie danych. - Czy te auta utopił ktoś miejscowy? - zastanawia się mieszkaniec wsi. - Nie wiem i nie chcę wiedzieć za dużo. Tutaj mieszkam i chcę spokojnie żyć!
- Lata temu te stawy nie były zarośnięte i kąpali się w nich ludzie - wskazuje inny mieszkaniec Lutynki. - Tak samo, jak w pobliskim Drozdowie. Może wtedy ktoś z zewnątrz poznał ich położenie?

Ślady opon na brzegu stawu

Nad staw docieram na pieszo, kierowana przez miejscowego. Ostrożnie brnę, żeby nie poślizgnąć się na błocie. Nagle oczom ukazuje się piękny i bardzo cichy krajobraz. Wody nie mąci żadna fala, tylko ptak podrywający się znad brzegu.
Zjazd nad taflę stawu jest łagodny, ale widać, że całkiem niedawno wyciągano z wody coś bardzo ciężkiego. Wrak wyżłobił głębokie bruzdy w ziemi.
Miejsce jest ukryte i zarośnięte. Nie ma możliwości, żeby trafił w nie ktoś przypadkowy, kto nie zna dobrze terenu.

Policja na razie nie łączy spraw z Lutynki i Drozdowa

Śledztwo w sprawie Lutynki prowadzi żagańska policja. Na razie nie ma nowych wiadomości, dotyczących bankomatów, trotylu i citroena.
- Wraki wyłowione w Drozdowie (w maju 2021) w znacznej części pozbawione zostały cech identyfikacyjnych - tłumaczy komisarz Aneta Berestecka, oficer prasowy żarskiej policji. - Nie figurowały w systemach policyjnych jako utracone. Policjanci prowadzą czynności w kierunku ustalenia ich właścicieli oraz z jakiej przyczyny znalazły się w tym miejscu, choć będzie to utrudnione z uwagi na upływ czasu i zatarcie cech. Co do sprawy z 2008 roku, to 3 osoby (rocznik 1970, 1977, 1980) z powiatu żagańskiego i żarskiego usłyszały zarzuty kradzieży oraz kradzieży z włamaniem. Na ten moment nie łączymy tych spraw.

Marcel Korkuś podkreśla, że nawet jeśli wraki nie pochodziły z przestępstwa, to pozbycie się ich, za pomocą zatopienia w stawach, jest niezgodne z prawem. Jest to również zatruwanie środowiska naturalnego.

Jakie jeszcze tajemnice kryją stawy w Lutynce? Kto to wie? Być może zostaną ujawnione zupełnie przypadkowo, za jakiś czas...

Czytaj również na naszym portalu

Zobacz film Marcela Korkusia ze stawu w Lutynce, w którym znalazł bankomaty i trotyl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie