Żagań upomniał się o subwencję za dzieci z innych gmin.

Lucyna Makowska
- Nie odpuścimy tego, to zaniechania poprzedniej władzy, za to będziemy mieli środki na inwestycje w naszych szkołach. A tu potrzeby są naprawdę duże - mówi burmistrz Andrzej Katarzyniec. Na zdjęciu z Mariuszem Krugłym i wiceburmistrzem Sebastianem Kuleszą.
- Nie odpuścimy tego, to zaniechania poprzedniej władzy, za to będziemy mieli środki na inwestycje w naszych szkołach. A tu potrzeby są naprawdę duże - mówi burmistrz Andrzej Katarzyniec. Na zdjęciu z Mariuszem Krugłym i wiceburmistrzem Sebastianem Kuleszą. Lucyna Makowska
Miasto Żagań zacznie ściągać od przyległych gmin subwencję oświatową za dzieci z terenu tych gmin, które uczęszczają do żagańskich szkół i przedszkoli. Od 2014 roku uzbierało się tego blisko 1,8 mln zł.

Przez ostatnie cztery lata subwencja za dzieci, trafiała z budżetu państwa na konta tych gmin, choć powinna zasilić kasę Urzędu Miejskiego w Żaganiu. Dzieci które mieszkają i są zameldowane na terenie przyległych gmin często są zapisywane do żagańskich szkół, zwłaszcza gdy ich rodzice codziennie dojeżdżają w Żaganiu do pracy. To już taka praktyka. Chodzi o gminy wiejską i miejską Żary, Szprotawę, Iłowę, Wymiarki gminę wiejską Żagań, czy Brzeźnicę.
Brak wpływów z tytułu subwencji wykrył ze swoim zespołem naczelnik wydziału oświaty Mariusz Krugły. Od tego roku subwencja jest z tych gmin ściągana, ale teraz to już ostatni dzwonek, gdy możemy te pieniądze ściągnąć za 2014 rok- tłumaczy burmistrz Andrzej Katarzyniec. – Dziwię, się, że do tej pory nikt tego nie pilnował, choć z tego co wiem, noty dla nas z racji dzieci, które w Żaganiu mieszkają i uczęszczają do szkół poza miastem, były wystawiane.
Dla miasta to kwota rzędu 300 tys. zł rocznie. Burmistrz zdaje sobie sprawę, że nie wszystkie zaległe pieniądze uda mu się od razu ściągnąć, ale liczy, że przez najbliższe dwa lata miasto je odzyska.
- Nie odpuścimy tego, to zaniechania poprzedniej władzy, za to będziemy mieli środki na inwestycje w naszych szkołach. A tu potrzeby są naprawdę duże. Przykładem wymiana kotłowni w SP nr 1, którą zrobić trzeba jeszcze w tym roku za 200 tys. zł. Ogłosiliśmy na to kolejny przetarg, nie będzie to kolidowało z trwającą nauką, ponieważ prace będą trwały, a na przełączenie na nową kotłownię potrzebuje dwóch dni, może to zrobić w weekend, gdy dzieci w szkole nie ma.
Miasto chce też przystosować na przedszkole budynek po ZGM na ul. Miodowej, i przenieść tam przedszkole z ul. Żarskiej, gdzie przez nieszczelny węzeł ciepłowniczy wydano kilkadziesiąt tys. zł aby mogło normalnie funkcjonować.
Mariusz Krągły informuje, że za cztery miesiące 2014 roku Żagań wystawił noty na ponad 1,7 mln zł, dodając, jednocześnie, że Żagań systematycznie płacił za dzieci z przedszkoli zarówno publicznych i niepublicznych uczęszczających do sąsiednich gmin.
Polecane
Gmina Żagań. "Z suszą idzie jakoś walczyć, ale z dzikami nie wygramy"- skarżą się rolnicy
Zobacz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie